[Devlog] Tydzień pierwszy. Koncepcje, decyzje, trudne początki.

Cześć. Dziś napiszę o tym co przez ostatni tydzień udało się osiągnąć, a faktycznie do przodu nieco ruszyłem. Nie przedłużając niepotrzebnie, zachęcam do dalszego czytania.

Potrzeba planu

Ten tydzień upłynął bardziej na pracach koncepcyjnych, poświęcałem około godziny/półtorej dziennie, od poniedziałku zaczynając. Ciężko realizować jest projekt nie mając nic konkretnego w planach, albo nawet mając, ale tylko w głowie.

W związku z tym stworzyłem sobie tablice w Trello i zacząłem tworzyć. Efekt mojej pracy na obrazku poniżej.

Tablice w trello

Jak widać są to pomysły i tzw. User Stories. Robię to pierwszy raz, także być może nie jest to zrobione w sposób dobry (chętnie się nauczę jeśli ktoś ma dobrą radę 😉 ), ale faktycznie daje pogląd na to, co powinno być zrobione. Podzieliłem sobie też czas na okresy po dwa tygodnie, tzw. sprinty. To wszystko zaczerpnięte z Agile, w którym nie mam żadnego doświadczenia, bo w pracy z tego stety/niestety nie korzystamy. Jednak w związku z tym, że chce możliwie najdalej odejść od tego jak mam w pracy, próbuję używać nowinek. Prócz User Stories, wcześniej zrobiłem trochę notatek w Evernote z rozpisanymi funkcjonalnościami, modułami itp. Zrobiłem też jakiś wstępny model bazy danych, który przedstawiam poniżej. Wydaje mi się on za prosty… 😀

Projekt bazy danych

Nic skomplikowanego, kilka tabel, wszystkie powiązane z tabelą użytkowników. Sądzę, że jeszcze wyewoluuje, tym czasem ważne, żeby mieć jakiś punkt zaczepienia i wizję.

Narzędzia, bo czymś robić trzeba

Prócz wspomnianego Trello używam jeszcze Nozbe do ustawiania sobie tasków na dzień. To tyle jeśli o planowanie chodzi. Pozostałe narzędzia na tę chwilę to MySQL Workbench, w którym zrobiłem projekt bazy danych, PHPStorm to moje IDE, o tym już wspominałem.

Jeśli chodzi o wybrane technologie – z backendem nie było problemu. PHP i Symfony. Daleko od swojej pracy w tym temacie nie odszedłem, ale mam ku temu powód. Ponieważ uczyć się nowych rzeczy jest fajnie, ale jest jeszcze kwestia tego, że co za dużo, to nie zdrowo. Tym razem uczę się frontowych technologii więc backend zostawiam tak, jak na co dzień w pracy, z tą różnicą, że skorzystam z Symfony 4, który bądź co bądź sporo zmienia.

Frontend – sprawa bardziej skomplikowana. W DSP popełniłem ten błąd, że nie mogłem się zdecydować i tu troszkę, tam troszkę. Tym razem postanowiłem postanowić. Czyli wybrałem i się tego trzymam co by się nie działo, bo we wszystkim da się osiągnąć to co chcę osiągnąć. Wybrałem więc Vue i póki co jestem zadowolony.

Do tego wszystkiego dołączam gita i się kręci.

Pierwsze kody za płoty

Póki co widać efekty jedynie po stronie frontendu. Stworzyłem parę modułów Vue, pobawiłem się, ale głównie po to, żeby zobaczyć jak to działa, z czym to się je i jak duże wyzwanie przede mną. Na tę chwilę muszę przyznać, że mi się podoba i jest to całkiem ciekawy framework. No i dokumentacja na plus.

Ah, repo z frontem znajdziecie tutaj: https://github.com/webkonstruktor/saver-frontend

Jeśli chodzi o backend to pierwszy raz siadłem do tego tak naprawdę wczoraj późnym wieczorem i zaciągnąłem Doctrine i JWTAuthenticationBundle oraz skonfigurowałem go. Niestety coś nie trybi, bo przy próbie logowania przez api dostaję Bad credentials i jeszcze nie wiem dlaczego. Wszelakie dane są poprawne, ale tym zajmę się może dziś.

Repo z api jest tutaj: https://github.com/webkonstruktor/saver-backend 

Wrzucę niebawem konkretne README, bo w przypadku api, trzeba utworzyć sobie klucz rsa w config/jwt.

Na dzisiaj to tyle. Śledźcie, komentujcie, kto chętny zapraszam również do pomocy, również, a może nawet przede wszystkim, w formie Code Review.

PS. Część linków, to linki polecające 😉