Dlaczego warto jeździć na konferencje, meetupy i inne eventy?

Cześć po drobnej przerwie. Dziś luźno o tym, dlaczego warto jeździć na konferencje programistyczne oraz co przez to można zyskać. Jeśli jesteś niezdecydowany i niepewny, być może przekonam cię, że warto. Nie przedłużając już, zachęcam do czytania!

Często działam pod natchnieniem i tak jest z tym wpisem. Wczoraj byłem na 4Developers, była to moja pierwsza konferencja w życiu i już wiem, że na pewno nie ostatnia. Wcześniej oglądałem jedynie pojedyncze wykłady na YouTube, co oczywiście jest równie przydatne jeśli chodzi o samą wiedzę. Jednak nic nie zastąpi bycia na miejscu.

Najpiew wiedza

Rzecz jasna, głównym powodem dla którego pojechałem na 4Developers była moja chęć rozwoju. Jestem nastawiony na to, aby pochłaniać i wykorzystywać nową wiedzę, dlatego też poprosiłem szefostwo o możliwość wyjazdu. Poza tym myślę, że to argument, który ciężko zbić, gdy chcemy wyjechać w czasie godzin pracy. Na konferencji otrzymujemy możliwość wysłuchania ciekawych prelekcji o wielu tematykach, od inżynierii oprogramowania, przez nowe ficzery po rozwój osobisty.

Ja w tym roku większość czasu spędziłem na wykładach ze ścieżki PHP oraz Bottega IT Minds. Nowa wiedza? Można powiedzieć wreszcie dobrze zrozumiałem hexagonal architecture, poznałem techhnikę pracy z legacy code, jak wykorzystać Symfony nie zaciągając całości (cóż, to akurat nie było odkrycie, ale prelekcja fajna), dodatkowo cos dla mnie egzotycznego czyli wzorce SAGA i Process Manager, nie miałem jeszcze okazji użyć, ale być może się uda wykorzystać wiedzę w praktyce. Dodatkowo troche o Domain Driven Design i trochę z soft skill, mianowicie personal branding.

Ciekawi ludzie i dobra zabawa

Ciężko ukryć, że programiści mimo wszystko są dość rozrywkowi. Na wszystkich uczestników czekała strefa chill outu, a więc piwo, jedzonko, gry, konsole, hamaki, fotele, stół do pingponga, pole do badmintona i wiele innych. W takiej atmosferze łatwo poznać nowe persony i wymienić się doświadczeniami. Poza tym sama amosfera powoduje, że już wiesz, że to nie będzie ostatni raz.

Na konferencjach często pojawiają się znane osobistości nawet jeśli nie są tam prelegentami. Na 4Developers był między innymi Maciej Aniserowicz.

Nowe możliwości

Na konferencjach swoje stoiska mają różne firmy, które wykorzystują sposobność i ogłaszają wolne wakaty. Dlatego też można pogadać, dowiedzieć się więcej o firmie i złożyć CV. Jest to więc szansa dla tych, którzy poszukują właśnie nowych możliwości i chcą zmienić pracę. Albo po prostu dowiedzieć się czegoś ciekawego o danej firmie i jej produktach.

Dlaczego warto jeździć na konferencje?

Myślę, że taka konferencja prócz oczywistej funkcji jaką jest przemycenie nowej wiedzy na poszczególnych prelekjach, jest dobrą okazją do zdobycia nowych, bardzo ciekawych kontaktów, co otwiera niejednokrotnie nowe możliwości rozwoju. Mnie osobiście uczestnictwo napełniło nową energią do pracy. Zdecydowanie będę chciał brać udział w kolejnych edycjach 4developers, ale też innych. Najbliższa to chyba PHPers Summit, na którą również się wybieram.

A Wy byliście na 4Developers? Jeździcie na konferencje? Zachęcam do komentowania i do następnego! Cześć.